Fałszywi Ludzie ^^

!... Kocham Śmierć, Zdradzam Życie...!

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!
Odkąd cię poznałem moje życie ma sens.! Mój każdy dzien jest spełniony, gdy tylko na mnie spojrzysz. Jesteś dla mnie wszystkim.! Dzięki Tobie zrozumiałem, że w miłosci nie trzeba cierpieć, płakać.! Nie wyobrażam sobie życia bez Ciebie, bez twojego głosu, zapachu, smaku ust, cieplego słowa i czułego dotyku.! Kocham Cię chodz wiem ile słowa te znaczą,gdy jesteś przy mnie.! Ciemność zamienia sie w jasność, o tobie myśle w mej codzienności, dotknełem dzieki tobie nieba.!
Kochanie jesteś całym moim swiatem. dziekuję ci za to jaka jesteś, że zawsze przy mnie jesteś w kazdym momencie mojego życia. W tych łatwych chwilach z których możemy śmiać się z wszystkiego i tych trudnych chwilach kiedy starasz sie mnie podnieść na duchu. Dzieki tobie nie boje sie życia, bo wiem ze jest ktoś kto mnie zrozumie i wysłucha. Wiem, że czasami jestem nie znosny i przepraszam cię za to.! Jestem pewny tego, że chce już być z tobą na zawsze.! Wspierać cię w trudnych chwilach. Kochanie prosze cię stworzmy swój świat, tylko nasz.! Jesteś dla mnie wszystkim , powietrzem, życiem, wszystkim tym co mnie otacza. wiem, że czasami nie jest idealnie, ale staram sie to naprawić.! Przyul sie do mego ciała i pozostań w ramionach mych, brakuje mi bardzo ciebie tęsknota mnie przewyższa zawsze przybiegne pomoge Ci pierwszy pamietaj.! Nigdy nie miałem osoby, która znaczyłaby dla mnie tyle co Ty . Jesteś jedyna w swoim rodzaju, masz coś, czego nie ma nikt inny i za to Cię właśnie kocham . Kocham Cię za wszystko i za nic . Nie umiem tego prościej wytłumaczyć . Dziękuję Ci za każdą spędzoną razem chwilę . Dziękuję Ci, że podarowałaś mi coś, czego nikt mi nigdy nie odbierze cokolwiek by się stało, twój poświęcony dla mnie czas.! To Ty sprawiasz, że czuję się najszczęśliwszym chłopakiem na świecie. Nie poznałem takich słów, które nadadzą nazwę Twoim oczom, ustom...! Nie poznałem takich słów, które pokażą choćby część uczuć jakimi Cię darzę. Jeśli chodzi o gust to przekroczyłaś moje oczekiwania tak, że bez wątpliwości wiem, kogo widzieć chcę z rana .
Poprostu Cię Tak Bardzo Kocham Mychu ;* !
Tagi: ^^
10.10.2012 o godz. 18:20
Sieeemka !

Dawno już nic nie pisałem, tak już mam, że gdy w moim życiu nie dzieje się nic złego to nie mam o czym pisać.!

Moze zacznę od tego, iz przez ostatni czas dużo się zmieniło w moim zyciu. Niby już jest po wakacjach a ja nadal nimi żyje ;D Heeh, Nie ma dostać urlop wakacyjny w połowie Sierpnia :D I co tu zrobić jak ma się tylko tydzien wolnego ;p Postanowiłem, że pojade do mojej bylem dziewczyny, niby byliśmy tylko kumplami, ale warto bylo ją zobaczyć po 2 latach ;p Wsumie to nic się nie zmieniła, Jedynie tylko jakoś wydoroślała z tego wszystkiego. Pierwszy dzień to była sama podróż praktycznie :D Cieszyłem się jadać tam, że znowu ją zobacze, i jej Braciszka ;p Po przyjeździe do niej, miałem dużo pytam, ale jakoś nie potrafiłem ich jej wszystkich zadać. Może sie bałem,? Nie raczej nie, poprostu chciałem się nimi nacieszyc. Ten tydzień dużo zmienił w moim życiu. Czy ją kocham.? Teraz otwarcie mogę powiedzieć, Tak KOCHAM JĄ. Niby powiedziałem sobie kiedyś, że nie będę już chodził po kilka razy z tą samą dziewczyną, bo to nie ma sensu. Poprostu mm słabość do niej, co innego jak jej nie ma, nie kocham jej tak jak jestem przy niej, jak wstaje i widze, że lezy obok mnie, że jest koło mnie i mnie kocha. Wtedy wiem, że mam dla kogo żyć. :D No i Bartuś jej brat jest niesamowity, też jest dla mnie ważny, ponieważ jest inny niż te wszystie maluchy. Ma takie cos w sobie, że przyciaga ludzi do siebie jak magnez. Niby ma te 13 lat, ale jest naprawde osoba godna zaufania, moge mu powiedziec wszystko o wszystkim moge z nim pogadac, traktuje go jak czlonka rodziny, i nie wazne czy zerwe z Beata, ale dalej z nim bede utrzymywal kontakt, bo co on bylby winien.? Czasami doprowadza mnie do szału, a czasami jest taki slodki, że nie mozna mu niczego odmowic. Tak wiec Pamietaj Bartusiu, że zawsze bedziesz dla mnie waznym czlowiekiem, ze wzgledy na tak zajebista twoja osobowosc. Poprostu kazdy dzien z toba, był dniem wyjatkowym. Wracajac do dnia dzisiejszego, pod upadam na zdrowiu, zaczelo sie jebac po calosci, depresja, schizofrenia. To jest dopiero kurwa przejebane, nie ma to jak wyjsc z jednego guwna i popasc za chwile w drugie. W depresje wpadlem przez siebie =, mozna tak powiedziec. Lubiałem imprezy narkotyki i dobre panienki, tak bylo weekend w weekend przez 3 miesiace.Przestalem pic, brac itd. Poprostu boje sie co moze sie ze mna stac. Najgorsze bylo w tym wszystkim to. że przeszedlem przez te 4 miesiacetyle, że nie jeden czlowiek tyle w zyciu nie przeszedl. Dlaczego.? Bo nie szanowalem zdrowia, teraz wiem na co moge sobie pozwolic a na co nie. Czasami mnie ciagnie do alkoholu i dragów, na codzien mam z nimi stycznosc. No ale po co.? Po to zeby sie lepiej bawić.? Głupota młodych ludzi. A teraz co, siedze tutaj przed komputerem.? Dlaczego.? Poprostu tak musiałobyc. Chcalbym cofnac czas, do tego kiedy zaczelem chorowac, kiedy bylem normalnym chlopakiem. A teraz.? Moje zycie sie zmienilo o 360 stopni. Mysle ze to nawet dobrze, że dostalem takiego zajebistego kopa w dupe, bo gdyby nie to to nie wyszedllbym z fety, Heeh feta moja byla druga przyjacioła, moglbym ja kiedys jesc łyzkami, a teraz nawet sie boje na nia spojrzec. Powstal mi taki hamulec w pamieci. A jak sie juz jebie to po całosci, tato jest powaznie chory, ale mu nie wytlumaczysz, tego co mu dolega, Nie daj boze zeby sie cos stalo bo sobie juz wtedy nie poradze, nie dosc ze mi sie swiat zawali, to po raz kolejny nie mam ochoty przechodzi seprechy. Jestem twardy traz psychicznie, ale czasami nie daje sobie z tym wszystkim rady. Dobra starczy tego pierdolenia, bo tak bym mogl pierdolic pol nocy, ale po co.? Dla kogo.? Czy ktos to przeczyta.? Znam ludzi, ktorzy potrafia tylko powiedziec badz twardy edzie dobrzze, chuja prawda. Nie chcialbys ogarniac tego co ja probowalem ogarnac przez 3 miesiace, gdze czlowiek bal sie spac, bo myslalem ze jak usne to dostane zapaci, balem sie wychodzic na dwor. Palil papierosy na akord bo myslal, ze jak nie bedzie palil to przestanie oddychac, gdzie pilem od 4 do 6 litrow wody codziennie bo myslalem ze jak nie bede pil to mi serce przestanie bic. Moze was to wszystkim smieszyc, ale niestety ja to przezylem, dlaczego to tu pisze.? Bo chcem ostrzec młodych ludzi, PAMIETAJCIE NIE MIESZAJCIE AMFETAMINY I KOKSU Z ALKOHOLEM..!!!
Dobra no to czas zawijac :D
Peeacee :D
Tagi: ^^
10.09.2012 o godz. 23:18
Siemka, wiem, że mnie tutaj dawno nie było. Bo brakuje czasu. A mianowicie Chciałbym bardzo podziekować mojej byłej dziewczynie, albo i nawet przyszłej, bo nie wiem co wyniknie jak pojade do niej na urlop. Ale wiem,że bedzie dobrze. Ostatnimi czasy choruje, Nie jest źle. tylko, że popadlem w depresje i to troche zmienilo moje zycie. Ale wiem ze mam ja przy sobie i wiem ze mnie nie zostawi, i zawsze bedzie ze mna! Tesknie za nia i jej zwariowana rodzinka, sa dla mnie wazni, mialem mase dziewczyn ale to tylko do niej mam taki sentyment ze nawet nie jestesmy juz prawie 2 lata ze oba to i tak do niej cos czuje, Boje sie to okazac bo nie chce jej narobic jakie kolwiek nadzieji, Mysle ze jak przyjade to sie wszystko pouklada i bedzie dobrze.! Tak bardzo mi źle bez Ciebie, tak mocno tęsknię. Cóż więcej tu pisać..? Serce przepełnia niemiłosierny ból, w głowie tysiące różnych myśli. Żołądek podnosi się do góry, czuję ciągły stres jak przed ważnym egzaminem. Ciężko mi się oddycha, czuję zdenerwowanie. Nie godzę się na to wszystko. Mam marzenie..! Nierealne marzenie - chciałbym cofnąć czas, chciałbym żebyś wróciła, choć wiem że to niemożliwe. Od kilku dni nie potrafię tak porządnie wypłakać się, żeby poczuć choć chwilową ulgę. Wszystko siedzi mi w środku, nerwy nie chcą się uspokoić. Bez tabletek ciężko przespać całą noc. Do kitu takie życie. Bo to nie życie, tylko wegetacja. Za oknem widać już wyraźne oznaki jesieni. Tak przykro mi, że nie możemy pójść razem na jesienny spacer, tyle było jeszcze przed nami, tyle planów na wspólne życie. Nigdy już nie będzie tak jak było kiedyś. Ja nie potrafię bez Ciebie normalnie żyć. Nieprawdą jest, że czas leczy. Takiej rany nic nie jest w stanie "wyleczyć".!
Dziekouje Ci Ze Zawsze Jestes Przy Mnie.!
Tagi: **
04.08.2012 o godz. 11:24
Czesc.. Znowu powracam.. Nie wiem po co, ale ten blog potrzebny mi jest zeby normalnie funkcjonowac.!

Ale mam zjebany humorek. Wszystko mam w dupie mówiąc szczerze.!
Nie chce kochac, marzyć, śnic... A najgorsze jest to że nie chce zyć.! Czemu wszystko co piękne tak szybko sie kończy.? Czy człowiek nie zasłyguje na to zeby byc szczęsliwym troszke dłuzej niz chwile.? Jaki jest wiec sens zycia..?! Skoro nigdy nie moze byc tak by cały czas byc szczęśliwym.! To po co te wyznaczane cele.? Po co dązenie do spełniania marzeń skoro poczucie radosci bedzie trwac tylko przez krótka chwilę, a potem zostanie przycmione przez ból, cierpienie, łzy, prace cieżką pracę.? Czy to wszystko jest potrzebne.? Powiedzcie mi. Czym roznie sie od innych ludzi? Przeciez potrafie plakac, smiac sie, cieszyc i smucic. Potrafie pomóc, ale tak jak inni mam tez problemy i humory. Dlaczego wiec inni oczekuja ode mnie, zebym nie byl taki jak oni.? Zebym dzielnie znosil kazde kopiecie losu, nie przejmowal sie tym, ze ktos rzuca mi klody pod nogi. Przeciez jak kazdy mam prawo sie zalamac, rozplakac sie, nie poradzic sobie z czyms. Przeciez jestem mlody, mam swoj swiat i marzenia, ale dlaczego zawsze w moim zyciu znajdzie sie ktos, kto obarczy mnie na nowo swoim zyciem.? Przeciez tez chce zyc.! Zyc dla siebie i swoim zyciem.!
Czasami wydaje mi sie, ze mam cos nie tak z samym soba. Jak zwykle dowiedziałem sie ze jestem zły, okrutny i wogóle najlepiej zeby mnie tu nie było...! Tak moze wtedy wszystko byłoby inaczej...! Moze ludzie przestaliby mnie odbierać takiego jakim myślą że jestem...! Najblizsze mi osoby, a nie wiedzą jaki jestem naprawde...! Mam już tego dosyć...!
Nie moge sie zdecydowac.. Nie wiem.. Moze sęk w tym, ze poznaje ciagle ciekawych, w jakis sposob fascynujacych ludzi.!

Aśka: Kochalem ją.. W jakims sensie zawsze bede kochac. Kiedy z nią bylem czulem, ze jestem szczesliwy. Ale to sie skonczylo. Nie moge powiedziec, ze moje uczucie do niego umarlo... Mozna powiedziec, ze schowalo sie pod tonami zalu i bolu.

Agata: Kocham ją.. Jak siostre. Licze sie z jej zdaniem i zalezy mi na niej,a jak ja widze to mi sie normalnie swiat zalamuje. Tak dlugo ja znam, ale z kazdym dniem kocham ja coraz bardziej i bardziej. Wiem ze zalezy nam na sobie i zaden facet tego nie popsuje, Ona jest osoba wyjatkowa pod kazdym wzgledem, Kochgam ja za wszystko ;) Ahh.. duzo by tu pisac poprostu jak jestesmy razem to jest nam tak wspaniale ;*

Beata: To jest moja piczka :D Lubie z nia rozmawiac, z nia jak z siostra, chodz bylismy kiedys razem to mamy do siebie jakis sentyment, nie mozemy sie w zupelnosci soba nacieszyc tak to ujme, w mej skromnej notce, zalezy mi na niej bo zajmuje jakas czastke w moim zyciu, duzo z nia przezylem,i ta zadko spotykana zgodnosc charakterow :D A i jeszcze bym zapomnial, dzisiaj sa twoje urodzinki, no to wszystkiego najlepszego Betako ;**
Tagi: :/
26.02.2012 o godz. 01:21
Siemanko ;)
Heeh, długo mnie tutaj nie było wsumie, ale tak jakoś wyszło. ;) Poprostu nie mam czasu jakoś, albo może mi się nie chce? Sam nie wiem ;) Wiem tylko jedno, że ma to na co długo czekałem ;* Jestem po raz trzeci znowu z Asią ;* Mimo tego bardzo ją kocham i wiem, że ona mnie też. Tylko czasami mam takie wrażenie, ona tak jakby była ze mna z litości. Chociaż wiem, że sie pewnie mylę, no ale cóż kazdy z nas jest inny. Czasami chciałbym jej jakoś pomóc, tylko nie wiem jak. Niby wszystko jest miedzy nami dobrze, jesteśmy szczęśliwi. Jest jeszcze Beata, moja była dziewczyna, nie kocham jej tylko mam do niej jakiś sentyment. Utrzymuje z nią kontakt, bo jest tak jakby moją siostrą wszystko sobie mówimy a przede wszystkim ufamy sobie ;) Wiem, że Aśka jest o nią zazdrosna ale wsumie to nie ma po co ;) Kocham Tylko Ją ;* I chcem żeby była ze mną szcześliwa, bo tylko tego teraz potrzebuje, wsparcia i zrozumienia ;*
Tagi: *
16.11.2011 o godz. 00:37
Przepraszam że tak długo nie pisałem, ale nie miałem kiedy.
Ostatnie dni sa dla mnie mieszanką uczuć. Mam okropny mętlik w głowie. Raz wydaje mi sie że jeszcze moze byc dobrze. Innym razem rozmyslam o śmierci i o tym jakie to życie jest beznadziejne. Przez chwile jest dobrze, lecz zaraz wszystko się sypie. Smieje sie i jest mi naprawde dobrze, za kilka minut bez przyczyny mam ochote płakać. Czyje, że stoje jakby przed takim rozwidleniem dróg. Kazda wiedzie w inną strone.
Kolejny raz jest źle. Naprawdę bardzo źle. Poddaje się. Mam dość. Wysiadam. Zaczynam planować...
Dzisiaj leżąc w wannie zastawiałem się jak to jest utonąć. Czy to naprawdę tak straszne uczucie gdy wpada się do wody, nie potrafi się pływać, płuca napełniają się wodą a ty nie możesz nic już zrobić? Czy to jest bardzo bolesne? Bo to chyba jedyne rozwiązanie. Z tabletkami już nie chcę kombinować. Żyletka również odpada, nie umiem sobie podciąć żył, po prostu nie potrafię, bo jak widzę krew to wszystkie złe emocje mijają i już nie chce mi się nic dalej robić. Powieszenie? nie głupi pomysł, ale w moim przypadku dosyć trudny do zrealizowania. Trzeba mieć dobry sznur, umieć zawiązać pętle i mieć gdzie go przywiązać. Nie za bardzo znam odpowiednie miejsce w domu. Pod pociąg nie uśmiecha mi się rzucać ani z wysokości skakać na żadną drogę. Pozostaje skok do wody. Wystarczy wybrać się nad rzeke. Pragnę tego. O niczym innym ostatnio nie myślę, tylko o śmierci. Mam już gdzieś wszystkie plany, marzenia, one i tak się nie spełnią. Chcę aby to był ostatni tydzień mojego życia, być może już więcej tu nie napisze, nikt już się nie zanudzi czytając zawsze to samo o cierpieniu na tym blogu. Życie jest do dupy nie, przepraszam, muszę to sprostować: MOJE życie jest do dupy.
Odczuwam ogromna pustke. Nie wiem którędy podążać. Chciałbym spotkać kogos, kto pomoze mi wybrać. Kogos, kto poprowadzi mnie przez zycie, bo wiem ze sam sobie nie dam rady. Do tego dochodzi dom, którego juz nie moge znieść. Zrobiłbym wszystko aby mieć NORMALNĄ rodzine. Wiem, że powinienem szukać czegoś więcej, walczyć z przeciwnościami losu, ale jestem chyba zbyt leniwy, a może raczej za bardzo się tego boje. Boje się tego bólu, który już tyle razy mnie dotykało, mam go dosyć ale i tak nie potrafi sobie z nim poradzić. Nie mogę próbować z tym walczyć, bo wiem że przegram, sam sobie nie poradzę. Kilka razy starałem się powrócić myślami do przeszłości aby znaleźć odpowiedź na jakieś pytania i zawsze kończyło się to ponownym cierpieniem, choć już sam nie wiem z jakiego powodu, naprawdę po takim czasie powienienem być przyzwyczajony, oswojony z tym wszystkim, aż na samą myśl jestem na siebie zły. Nie umiem sobie sam z tym poradzić ale też nie chcę się tym z nikim dzielić, boję się zaufać komuś, gdy z kimś o sobie rozmawiam to wydaje mi się że jestem okropnym egocentrykiem, że za bardzo wyolbrzymiam i faktycznie po części tak jest, wyolbrzymiam cierpienia, głównie na nie zwracam uwagę a sam podświadomie odtrącam szczęście, choć wydaje mi się że nie chce tego robić. Jestem samotny ale nie robię nic aby to zmienić. To we mnie tkwi problem a ja próbuje go zagłuszyć, nie dopuszczając do siebie nic. Wole zrezygnować ze szczęścia aby tylko przestać czuć ból, a podobno szczęście ma większą moc. Ja tego nie czuje i mam tego wszystkiego dość. Wydaje mi się że jak zamknę się w sobie to będzie mi lepiej, gówno prawda, sam siebie oszukuje. Pragnę umrzeć, coraz bardziej i bardziej. Z każdym dniem, z każda godziną, z każda sekunda to uczucie potęguje. Mam dość...dość...dość...DOŚĆ!!!!! Nie przetrwam już zbyt długo, czuje to, czuje oddech śmierci na karku, wiem że na mnie czeka i chce abym ze sobą w końcu skończył, jestem niepotrzebnym śmieciem którego należy zniszczyć, którego należny się pozbyć aby nie zatruwał środowiska innym. Powinno mnie nie być, powinienem przestać istnieć, rozpuścić się w powietrzu i wymazać z pamięci wszystkich którzy mieli kiedykolwiek ze mną styczność, za dużo zła wyrządzam, za bardzo jestem pojebany i nienormalny, za dużo ludzi już przeze mnie cierpiało.
To już koniec.
Zaczynam nowe życie.
Może lepsze?
Nie wiem.
Ale zrzucam z siebie już stary, zniszczony płaszcz.
Chcę zapomnieć to, co jest już za mną.
Nie chcę wracać do moich porażek, niegdyś sukcesów.
Tego już nie ma.
To był tylko sen na jawie.
Ja śniłem.
Ale już się obudziłem.
Otworzyłem szeroko oczy.
Zrozumiałem rzeczy, których dotąd nie rozumiałem.
Dzisiaj mogłbym tak pisać bez końca. Wiem jednak iz nie moge. Dziekuje wszystkim którzy odwiedzają tego bloga i chca pomóć.
Współczuje wszystkim, którzy maja podobnie co ja.
Tagi: ^^
29.08.2011 o godz. 23:17
Tak bardzo Mi ciebie brakuje, nawet sobie tego kurwa nie wyobrazasz. Kocham Cie chociaz wiem ze nie bedziemy moglibyc razem. Pamietasz te nasze wspolne spedzone noce.?! Tego Mi najbardziej brakuje, twojego dotyku i cieplych dłoni. Wiem, że z kazdym dniem jest coraz gorzej, chociaż tylko Ty potrafisz mnie zrozumieć, dac mi ta sile ktorej tak bardzo potrzebowalem. Nie wiem jak to moglo sie stac, staralem sie jak moglem chociaz wiedzialem, że zle robie ale tylko wtedy Ty sie dla mnie LICZYLAŚ.! Tylko na tobie Mi tak naprawde zalezalo. Wiem ze mialas lepszych chlopakow ode mnie, ale chcem wiedziec tylko jedno? Czy Ty tak naprawde mnie Kochalas.? Czy tylko dobrze grales? Nie wiem tego do tej pory. Dawalem ci szczescie, chociaz mialem takie wrazenie ze jestem zbyt opiekunczy a zarazem zbyt natarczywy. Tylko ja sobie nie wyobrazam zycia bez ciebie, jestes i bylas zawsze dla mnie calym swiatem, Po naszym rozstaniu mialem wiele dziewczyn tylko zadna z nich nie dorastala ci nawet do pięt. Nie wiem dlaczego jestes tak bardzo wyjatkowa osobo, co takiego zrobilas, ze zostalas w mojej glowie. Przy tobie swiat staje sie bardziej kolorowy, potrafilas mnie oderwac od tej szarej rzeczywistosci. Wiem ze w kazdej sytuacji mi podasz pomocna dłon, nie jestes jak inni, ze odwroca sie dupa i powiedza po co mi twoje problemy? Jak bym mial swoich malo. Tacy sa kurwa wlasnie przyjaciele w tych pojebanych czasach, zaden ci nie pomoze, jeszcze powiedza ze masz wielu przyjaciol czemu akurat mnie wybrales? I niestety taka jest nasza szara rzeczywistosc. Pamietajcie najlepiej liczyc tylko na siebie, I miec wyjebane w to wszystko.
Dobra starczy tego Pierdolenia.!
Wiedz m Tylko tyle ze zawsze Bede Przy Tobie.!!
3majcie Fason Ludziska.!
19.08.2011 o godz. 16:33
Dawno nic nie pisałem...
A gdy pisze teraz czuję się jakbym znowu miał pisac o tym samym.! Już sam nie wiem co myślę, czuje.!
Gdzieś w trudnych bojach piekielnego istnienia zagubiłem siebie.! Ogarnęła mnie ciemność, pustka, strach przed kolejnym dniem.!
To już kilka dni, ciągle to boli.! Ciągle nie potrafię sobie z tym poradzić.!
Każdego dnia zadaje sobie pytanie.?! Po co ja tu w ogóle jestem.?! Ciągle coś się psuje.!
Zaczynam się czuć jak narzędzie które służy tylko do dotrzymania towarzystwa.!
Nie wiem co sie ze mną dzieje.!
Nie wiem co ja już robię.?! Zzy ja jestem nienormalny.!?
Dlaczego świat jest taki okrutny.?!
Ludzie mówią pujdziesz do piekła.! A może piekło i niebo są właśnie tu.? Na ziemi.!
A ich życie zalezy od tego co robili gdy żyli naprawde.!
A ci któży umierają.! Możliwe że to szczęściaże i kończy sie ich kara tu.!
Sam niewiem z kąd we mnie te myśli.!
Rano otwierasz oczy, wstajesz i zaczynasz swój dzień. Jednak przed oderwaniem głowy od poduszki zadajesz sobie pytanie "Po co ?" "Jaki jest tego cel ?" Nie potrafisz na to odpowiedzieć, kiedyś być może było inaczej, ale to było dawno i teraz już nie pamiętasz jak odpowiedzieć na to pytanie. W ciągu dnia rozmawiasz z innymi ludźmi. Mówisz, że wszystko jest w porządku, że nigdy nie było lepiej. Mówiąc to uśmiechasz się. Bardzo dobrze wiesz, że to tylko udawanie. Stwierdzasz, że Ty ciągle udajesz kogoś innego niż jesteś w rzeczywistości. Nikt ze spotkanych przez Ciebie ludzi nie wie jak jest naprawdę. Wszystko co robisz jest oparte na uczuciu przygnębienia, smutku i samotności. Czasami chce Ci się krzyczeć ! Chcesz wykrzyczeć wszystko to co jest nie tak w Twoim życiu !!! Krzycz !!! Tylko kto to usłyszy ? Na ulicy spotykasz znajomego, rozmawiacie przez chwilę po czym każdy z Was idzie w swoją stronę. Myślisz, jaki to z niego szczęśliwy człowiek - On ma wszystko czego Ja tak bardzo pragnę. Idziesz dalej widzisz grupę przyjaciół rozmawiających i śmiejących się. Pytasz siebie "Kiedy ja się tak naprawdę śmiałem/am ? Idziesz dalej. Na przejściu widzisz jakąś parę trzymającą się za ręce. Twoje serce coś ukuło. Zadajesz sobie pytanie czy kiedykolwiek ta którą\ego kochasz zaakceptuje Ciebie takim jakim/jaką jesteś ? - kolejne trudne pytanie pozostaje bez odpowiedzi. Rozglądasz się wokoło siebie. Widzisz tłum ludzi nieustannie spieszących się. Myślisz sobie, że może oni spieszą się kochać ludzi bo tak szybko odchodzą ? Jesteś osobą bardzo wrażliwą, dostrzegasz mnóstwo rzeczy, których inni ludzie nie zauważają, zwłaszcza ludzką krzywdę.
Tagi: .!!.
27.04.2011 o godz. 17:08
No więc postanowiłem dalej prowadzic bloga.!
Ktos napisał, że nie może sie odkochac w byłej.!
Wszystko wali się na głowę.! Jakiekolwiek wartości, życie, wszystko, co dotąd robiłem, przestaje mieć sens. Pojawiala się chęć ucieczki przed tym wszystkim, albo głupie myśli samobójcze.! Najgorsze jest jednak przeświadczenie, że właśnie straciłem ja, że to, co było dotąd już się nigdy nie powtórzy, że już nikogo nie moge i nie będe tak kochał, że nikt już nie będzie mi się tak podobał, że to już niemożliwe, żebym był tak szczęśliwy. Po prostu wszystko się skończyło i nie wróci.! Czuje fizyczny ból, łzy same lecą z oczu, a jak do tego puszcze sobie jakąś nastrojową, romantyczną piosenkę nie daj Boże tę, której kiedyś razem słuchaliśmy, to płacz murowany...! Jestem w stanie zrobić wszystko.! Spać pod twoimi drzwiami na wycieraczce, błagać na kolanach, zgodze się na wszystko, czego kiedyś ode mnie oczekiwałas. Przychodzą mi go głowy wszystkie sytuacje, w których ty byłas dla mnie taka dobra, a ja tą dobroć odrzucałem.! Nie moge sobie tego wybaczyć.! Tak za Tobą tęsknie.! Wypłakałem się dziś.! Nie mogę się skupić bo myśle o Tobie, nie mogę nic zrobić, bo to mnie obezwładania... Tak mi Cię brakuje, nawet nie wiesz jak bardzo.! Wiem, że już nigdy nie będzie tak, jak kiedyś to mnie dobija.! Ciesze się, że jesteś szczęśliwa, a z drugiej strony tak bardzo mi przykro, że wszystko zniszczyłem. Zniszczyłem życie Tobie i sobie. To nie daje mi spokoju, nie mogę już.! Wiem, że nie raz cierpiałaś przeze mnie, ale mam nadzieje, że nigdy tak, jak ja teraz...! Wiem, że muszę pogodzić się z utratą Ciebie, tylko nie wiem jak.! Skarbie moj kochany wiesz jak dużym uczuciem Cię darze..? Jesli nie? To wiedz ze z miłości do Ciebie jestem w stanie zrobic wszystko. Miłość ta powoduje,że wystarczy jedno twoje słowo zebym cie posłuchał(sama sie o tym przekonałaś). Przechodzac do sedna sprawy chcialem Cie przeprosic za to jak sie czasami zachowuje ale zrozum sama czasami juz sobie nie daje z tym wszystkim rady. Karzdy człowiek ma w swoim życiu te gorsze dni. Ale mam nadzieje ze juz niedługo wszystko znowu bedzie dobrze. Brzdo bym chciał skarbie abysmy juz byli po zarenczynach ale jak na razie to jest nie możliwe.! Dołoże wszelkich staran zeby to nastapiło jak najszybciej. To ty Dziubusiu wspierasz mnie w trudnych chwilach to w tobie mam oparcie. I za to moj Aniołeczku chce ci bardzo mocno podziekowac. KOcham Cie najmocniej na swiecie moja ty Myszko.!


Tagi: **
04.03.2011 o godz. 23:49
Chmury, gdzie niegdyś świeciło słońce. Mimo tych rozterg żyje dalej, chodź niewiadomo co robić, śmiać się czy płakać i szukać pocieszenia w tak zwanym kieliszku...! Smutek jest jeszcze w sercu, powoli przestaje boleć, nie to co pare dni temu.! Myśli nadal nie mogę dopuścić do umysłu, że to koniec, skończyło się to co było piękne.! Dlaczego każdy każdego rani.? Czy świat nie może polegać na szczęściu i radości.? Jednak może, tylko potrzebna jest szansa na to by dobrze życie przeżyć/wspólnie..! Czy człowiek może być taki bez serca by nie przebaczać nawet zdrady.? To pytanie gdzie nie gdzie tkwi w każdym z nas, czy mogło być zawsze lepiej.? Czy wykorzystałem wszystko co chciałem.? Nigdy nie wykorzystam tego co mam do granic możliwości, bo gdy mam to co kocham wiem że jestem szczęśliwy i staram się odwzajemniać uczucie, lecz każdy popełnia błędy, nikt nie jest idealny, ale życie trzeba przeżyć razem na Dobre i na Złe..! W szczęściu i w cierpieniu.. Gdy się kogoś bardzo kocha nawet najwiekszy ból można wybaczyć, by ujżeć znów nowy dzień.. Wspaniały dzień, który jest nowym dniem nowego życia...! Chciałbym by wszystko się ułożyło.! By znów uśmiech zagościł na naszych twarzach.! By ciągle trzymała moje dłonie.! To ten pokłon w Twoja strone.! Całować bez konća, spacer długi niczym noca.! Chcąc naprawić, pogorszyć nie chce.! Czekam na Twoj znak, pragne Tylko Ciebie...! Chodź przewinęło się troche dziewczyn..! Nie dałaś mi tego co inne,miłości, szczęscia i radości..! Zanim znikne z tego świata.! Chciałbym spełnić sny te.! W których jesteś tylko Ty..! Twoje imie, wciąż tylko Ty, Pragne być szczęśliwym
dzielić z Tobą smutki i dni by w radość przemieniła się pokora.! Z tego serca życzy Tobie Peelson...! Twoj? Tylko Twoj.! Nie zamienie Cie na nikogo.! Za żadną cene nie strace Cie trwogo.! Chodź smutki i płacze ale jesteś Ty.!
Jesteś i będziesz w tym sercu.!Przestanie bić gdy odejdziesz.! Bedzie waliło gdy tylko ujżysz...! Spoglądniesz na mnie tymi oczkami pomachasz i przywitasz na nowo.! Znow powróca dni rozkoszy...!


Tagi: ^^
02.03.2011 o godz. 11:47
Czy gdy zaczynamy się kimś interesować ważna staje się wówczas bariera wiekowa..?
Dlaczego, gdy serce mówi tak, rozum mówi Nie...? Czy metryka urodzeniowa naprawdę jest istotna...? Tyle się przecież słyszy, że w miłości wiek się nie liczy...! Ale...! Właśnie zawsze musi być jakieś Ale...! A to moje ale jest takie wielkie...! Bo gdy Ona na mnie patrzy to zapominam o całym świecie...!
Gdy jest blisko wszystko inne przestaje mieć znaczenie...! Nawet dobrze jej nie znam...!Ale gdy czuję Jej obecność...! To czuję, że żyję...! Wtedy czasem nawet zapominam ile lat ma Ona, a ile Ja...! Gdyby nie to, że jest młodsza ode mnie...! Mógłbym być nawet starszy 10 lat...! Tylko nie młodszy...! Gdyby człowiek się rozsądnie zastanowił...! To może nie dzielilyby nas miliony lat świetlnych...! Ale...! To zupełnie 2 różne światy...! Ona zaczyna dorosłe życie...! Ja troszkę już je poznałem...! To nie mogłoby się udać...! Nawet jeśli bardzo byśmy chcieli..! To są właśnie pieprzone uroki naszego pięknego świata...! Zawsze wszystko jest odwrotnie...! Zastanawiam się, ile jeszcze jestem w stanie znieść.?! I czym jeszcze życie może mnie zaskoczy.! Nieustająca seria niefortunnych wydarzeń.! Boże, pytam się Ciebie – ile jeszcze..? Dlaczego ja muszę tyle znosić..? Czy wiesz, że kiedyś może mi zbraknąć sił i wtedy poddam się..? A jednak i tak, wiecznie wystawiasz mnie na próbę.! Dzieją się rzeczy, które nie sądziłem, że mogą mieć kiedykolwiek miejsce.! Bo za bardzo wierzyłem. Za bardzo ufałem.! Ale koniec z tym.! Tak, dorosłem.! Mimo że zniszczone zostało to, co udało mi się odbudować w sobie.! Bo znów przerasta mnie wszystko wokół.! Zaczęłem znów nienawidzić świat. Nie mogę nawet patrzeć na niektórych ludzi.! A przecież tak niedawno udało mi się pokochać życie takim, jakim jest.! Czuję, że ta nienawiść zabija we mnie wszystko. Wszystkie uczucia.! Zaczynam robić rzeczy wbrew własnej woli.! Nie dbam o to, co ze mną będzie.! Taka obojętność do przyszłości.! Do całego otoczenia.! Boże, czy tak cudownie jest burzyć czyjś świat… Burzyć do samego końca, po raz setny..? Czasami marzę o tym, by opuścić wszystkich i uciec jak najdalej z tego miejsca.! Gdzieś, gdzie zacznę wszystko zupełnie od nowa.! Sam, bez nikogo.! Samotność nie jest taka zła.! A ludzie..? Niestety.! Najlepiej jest liczyć na siebie.! Przyjaciele..?! Przykro, że co niektórzy mnie zawiedli.! Niestety, nie zrozumieją czegoś, czego nie przeszli.! Wiele spraw wydaje się im prostszymi.! Wiem, że nie wszystko robię dobrze.! Ale myślałem, że zamiast mi to wypominać, będą mnie wspierać.! Chyba się pomyliłem.! Ostatnio zwolniłem tempo w życiu.! I miało być już dobrze. Tak po prostu pięknie.! Miało jakoś się to wszystko ustabilizować.! Ale, żeby nie było za dobrze, to znów mój świat się zburzył.! W sumie przyzwyczajony jestem.! Tak. Codziennie słyszę, że się do niczego nie nadaję.! Że nic nie potrafię zrobić. Że nie mam serca.! I wiele innych.! I tak przez cały czas, całe życie pod górę.! Jakieś fatum nade mną czuwa, z pewnością.! Ciekawe jak jeszcze długo będzie mnie prześladować.! Bo ja naprawdę serdecznie za nie dziękuje.! I nienawidzę tych wszystkich niejasnych sytuacji.! Ludzi, którzy nie wiedzą, czego chcą od życia.! Za takie znajomości też serdecznie dziękuje.! Bo tylko niepotrzebnie śmiecą mi w głowie.! I jedna rada: zastanówcie się setki razy,za nim coś zrobicie.! Zawsze sobie te słowa powtarzałem, a chyba jednak sam siebie ostatnio zawiodłem.!

Tagi: ^^
27.02.2011 o godz. 01:31
Nawet nie wiem co napisać..! Cholernie cię teraz potrzebuje...! Mam coraz mniej siły...! A ty tak daleko...! Rozkleiłem się. Jak małe dziecko płaczę...! Spalem dziś tylko dwie godziny...! Czasami kiedy jestem sam lubie wyobrażac sobie Ciebie.! Co byś powiedziała w danej sytuacji, jak się zachowała! Wtedy słysze twój głos, czasami smiech, ale płaczu nie słysze nie lubie kiedy płaczesz.! Uwielbiam sobie przypominać jak patrzysz na mnie swoimi duzymi oczami, zawsze tak samo, z zawartą w nich miłością. Pamiętam twoje gesty, sposób w jaki się poruszasz.! Uwielbiam twój śmiech.! Niestety bardzo mi przykro, ale Cię nie poprowadze przez życie, ale możemy iść razem, trzymając sie za ręce.! Ja także potrzebuje przewodnika.! Chce Ci podziękować za cierpliwość którą mi okazujesz i obiecuje, że ja także będe bardziej cierpliwy w stosunku do Ciebie.!
Jaki jestem..?
Cudowny..?
Piękny..?
Inteligentny i towarzyski..?
A może wszystko to na raz i sto tysięcy innych rzeczy..?
Czy ja Cię tak naprawdę znam..?
Być może nie...! Na razie to co wiem mi wystarcza.! Co w Tobie znam najlepiej..? Znam każdy centymetr Twojego ciała, każdy jego choćby najmniejszy zakamarek.!
Twoje oczy, piękne oczy, które uwiodły mnie kiedy pierwszy raz się spotkaliśmy, Twoje usta tak ciepłe że niekiedy parzą mnie gdy stykają się z moim ciałem.! Twoje wspaniałe ręce, dłonie, które potrafią dostarczyć tyle rozkoszy.! Twój brzuszek, który mógłbym całować cały czas jednocześnie zbliżając się ku Tobie.! Czuć cię blisko siebie...! Tak bliżej i bliżej...! w Sobie...! Znów poczuć twój oddech na mojej szyji...! przyśpieszone tętno...! I ten błysk w Twoich oczach..! Mogłbym Cię kochać cały czas...! Tak jak najbardziej lubisz..! Dotykać cię Całować..! Pieścić...!
Uwielbiam doprowadzać cię do szaleństwa kiedy nie możesz złapać już tchu i prosisz bym przestał..!
Tagi: ^^
23.02.2011 o godz. 01:43
Cześć wszystkim, czytającym te moje rozpiski...
Czytałem różne inne blogi, aż wkońcu sam postanowiłem coś napisać, niestety to nie jest dla mnie łatwa sprawa takie pisanie, cały czas mam ból w sercu... Po niej...
19 luty 2011r. Rzuciła mnie moja najukochańsza księżniczka, poznałem ją przez internet, zakochałem się w niej... Dzieliła nas pewna odległość tj. 500 km. Niby mało niby dużo, mi to nie przeszkadzało, tak jak mi nie przeszkadzało jak wychodziła sobie na orlik z koleżankami. Rozmawialiśmy sobie codziennie na gg. Było fajnie, aż do jakiegoś czasu, Bardzo mi na niej zależało, i cały czas tak jest, wciąż myślę o Niej, nie daje mi to spokoju, to że już nie jesteśmy razem...
Tak sobie myślę, nie wiem może to i lepiej, po co miała by się męczyć w przyszłości z takim nieudacznikiem jak ja, którem nic w życiu się nie udało, mam 21 lat, Ona 16 byłem gotowy związać się z Nią na całe życie, ale cóż,,, Cały czas proszę w sercu Boga żeby dał mi jakomś nadzieję jakieś światełko w tym moim nędznym życiu, ale nic, nie mam nawet z kim porozmawiać o tych moich wszystkich problemach, nie mam kolegów, koleżanek, nie mam nikogo... Ona była tą osobą z którą mogłem porozmawiać, a teraz znów sam, sam jak palec.
Ehh... Wiecie jak to jest jak patrzy się na ludzi, znajomych, jak są zakochani, szczęśliwi, a ja stoję sam, samiusieńki i myślę czy kiedyś w życiu ja taki bedę czy jest mi pisana wieczna samotność, mam nadzieję, że mimo wszystko Bóg mnie kocha i niedopuści do tego żebym został sam na świecie...
Teraz siedzę sam w domu i przeglądam Jej zdjęcia, i czuje ten ból, który tak ściska moje serce, czy to kiedyś minie...?
Zreszta Wali Mnie To Juz Serdecznie.!
Narka
Tagi: :**
20.02.2011 o godz. 11:29
Na wstępie tej notatki chciałem was wszystkich przeprosić! (was czyli tych którzy odwiedzają mojego bloga).!

Uwielbiam Cię za to, że jesteś, że im dłużej Cię znam, tym bardziej przybywa mi powodów do uwielbiana Cię jeszcze mocniej, za to, że każdy poranek zaczynam myśląc o Tobie. Uwielbiam Cię za to, że nie jesteś typowa, zwyczajna, że jesteś sobą. Jesteś wszystkim czego potrzebuje, że nie zmieniasz się z biegiem czasu, nie ma nikogo takiego jak Ty. Dla mnie, jesteś jedyna w swoim rodzaju, doskonale doskonała, niesamowita, jesteś Tylko Moja. Uwielbiam Cię za to, że ciągle chcesz mnie poznawać, pomimo moich błędów i wad nie rezygnujesz. Uwielbiam Cię za wszystko i za nic, z każdym dniem będę Cię uwielbiał coraz bardziej. Uwielbiam Cię za to, że nie chce przy Tobie niczego udawać, za to, że myślę o Tobie o wiele więcej, niż powinienem. Za to, że nie da się o Tobie zapomnieć...!

Skarbku Mój Kochany jeszcze raz bardzo muszę
Ci podziękować za to uczucie którym mnie darzysz bo to coś pięknego...!
Bo straszne jest uczucie samotności
(mam nadzieje,ze nigdy już tego nie doświadcze),
świadomość, że nikt o tobie nie myśli, nie jesteś nikomu potrzebny.
Nie ma po co patrzeć na drzwi, bo nikt się w nich nie pojawi,
nie ma po co wychodzić na zewnątrz, bo i tak nikt za nimi nie czeka...
Dzięki Tobie nauczyłem się wierzyć w siłę miłości,
ponieważ jedynie miłość potrafi czynić cuda, już nieraz się o tym przekonałem...
A to wszystko dzięki Tobie Kochanie.!
Skarbie zawładnełaś moim serduszkiem juz na zawsze...
Rozkochałaś mnie w swej cudnej osobie i sprawiłaś,
ze moje życie odmieniło się.!
Nabrało ono niepowtażalnego charakteru,
pięknych barw i sensu,którego tak naprawde nigdy nie miało...
Każdą chwile spędzoną u Twego boku będe pamietać już zawsze...
Kiedy tulisz mnie tak mocno,kiedy czuje bicie Twojego serduszka,
kiedy czuje ciepło Twojego ciała i
kiedy mam szanse patrzenia w Twoje cudne oczęta,
które są jak perełki przepełnione niesamowitym
blaskiem to wiem,że większe szczęście juz mnie nigdy nie spotka!
Nie umiem wyrazić tego co do Ciebie czuje,nie potrafie nawet tego
opisać, więc musi wystarczyć Tobie słowo Kocham, ale wiedz,
ze to "Kocham" jest wypowiedziane z wielkim
goracym uczuciem, które aż emanuje z mojego serdzuszka.!
A to wszystko dzięki Tobie.! Kochanej duszyczce,która swoim urokiem ogarnia wszystko co ją otacza ! Tak bardzo mocniutko Cie Kocham. Jestes dla mnie wszystkim co mam! Wszystkim co najlepsze dziekuje ze moge przytulac sie do Ciebie calowac.! Gdy o tym mysle usmiech sam pojawia mi sie na twarzy Kocham Cie nad zycie ... Prosze badz przy mnie.!
"Chce przy Tobie zasypiac i budzic sie " Bo najpiekniej wygladasz rano gdy Twoje oczka mowia Dzien dobry i chetnie by jeszcze sobei pospaly.! Ja chce tak codziennie! Dziekuje ze dajesz mi szczescie ktorego nigdy nie mialem.! Jestes dla mnie wszystkim.!

Kocham Cię Myszko !!!
Tagi: ** Dla Ciebie
14.02.2011 o godz. 23:42
Siemanko...^^

Powracam z kolejnym tematem...! A raczej problemem...
Dotyczy oczywiście On mojego zwiazku...! W którym ostatnio a moze i zawsze wystepowaly czeste klotnie, niekiedy byly One powazne...! Ok rozumiem ze nie ma zwiazku bez sprzeczek. Ale momentami mam wszystkiego dosc...! Momentami...?! Heeeh ostatnio ciagle...! Moze napisze bardziej szczegolowo...
W ostatnim czasie popelnilem blad..! Zrobilem cos czego zaluje! I wiem ze napewno zranilem druga polowke...! Nie minelo zbyt duzo czasu, nie bede ukrywac bardzo sie staralem i wogole.! Az sam nie wiedzialem ze taki potrafie byc...! Dziewczyna sie bardzo czesto ze mna kłuci! Jestesmy ze soba prawie 5 miesiecy i bardzo sie kochamy nie mozemy przestac o sobie myslec...!
Mówie jej ze jest najwazniejsza i chce sie z nia ożenic jak skonczy szkołe, chce załozyc rodzine i byc z nia szczesliwy. Ona tez tego pragnie.! Tylko problem tkwi w tym ze ja ciagle szukam błachych przyczyn do kłutni! np. Jak nie odbiera tel.! bo nie słyszy albo juz poprostu spi.! Kłucimy sie prawie codziennie jest to bardzo wyczerpujace.!
Nie wiem czy to jest przyczyna ze mi tak strasznie zalerzy na niej czy ze jest mi obojetna. Wmawiam jej ciagle ze uwaza ze jestem mi obojetna i ze to ja ją ranie a nie ona mnie. Strasznie sie tym męcze ale Kocham Ją i wiem ze ciezko by mi było bez niej.! Tylko ze sie boje ze bedzie coraz gorzej.! Mówie jej czasami "jak ci nie pasuje to sobie zmien" Ale pózniej za to przepraszam...!
Ja juz nie wiem co robic byc z nia? Bo wiem ze ona mnie kocha ale ma taki charakter. No i czesto rozmowy koncza sie klotnia..! Ja sam nie wiem ciagle czego ja chce...! ZDECYDOWANIE ZA DUZO AWANTUR !!!! JAK Z TYM SOBIE PORADZIC? Zostawic jej nie chce bo wiem ze nie wytrzymam i predzej czy pozniej wymiekne odezwe sie.! A jesli nawet nie to bede czekal jak glupi zeby ona sie odezwala..! Nie wiem czy to jest milosc czy przyzwyczajenie...! Kurde kiedy jest przy mnie czuje sie cudownie...!
Dobra starczy tego Pierdolenia...!
Narka ^^
Tagi: !!!
06.02.2011 o godz. 23:03
Haah... Nie no kurwa jak tak normalnie mozna...? Kiedy potrzebuje sie najblizszej osoby ona cie zostawia bez zadnego wyjasnienia...! Tak bylo ze mna do tej chwili...! Kurwa kilka minut temu dziewczyna napisala mi ze to koniec...! kurwa rozumiem jakbym byl z nia miesiac ale nie 4...! Nie da sie od tak kogos nie kochac...! Pamietaj na ta chwile zniszczylas to wszystko co probowalismy zbudowac przez 4 miesiace...! Normalnie jestem w szoku... Nie wiem dlaczego tak zawsze kurwa musi byc...?! Ze jak zaczynam zwiazek z dziewczyna to ona po kilku miesiacach przestaje mnie kochac...?! Tak kurwa z dnia na dzien...! A moze to ja juz jestem chuja warty?! Sam juz nie wiem dokladnie o co tu w tym wszystkim chodzi...! Nie dosc ze zerwalem kontakt z najblizszymi znajomymi to mam jeszcze kilka problemow rodzinnych no i chuj jak na dobitke dziewczyna mnie zostawila...! Pierdole to juz wszystko...! Teraz juz wiem ze kobiety sa nic nie warte...! A bynajmniej mojej milosci...! Niby bede czul pustke bedzie mi brakowalo tych wspolnych nocy... Tego ciaglego gadania i wogole... No ale coz musze sobie z tym jakos poradzic...! Nie nie bede juz walczyl.. Bo teraz wiem ze to kurwa nie ma sensu...! Moje serce jest teraz rozrywane w różnych kierunkach...! Z jednej strony na samą myśl o tym że Beata cierpi mam ochotę wskoczyć do najbliższego pociągu i pędem pobiec ją przytulić, powiedzieć żeby się nie martwiła i widzieć jak cieszy się prostotą życia i nadzieją na lepsze jutro....! Z drugiej jestem pewien ze beze mnie tez sobie da rade...! Wsumie nie jestem pierwszym i ostatnim chlopakiem w jej zyciu...!

Gdybym tylko mógł,
urodziłbym się jeszcze raz,
w innym czasie,
w innej szerokości geograficznej,
z inna tożsamością...
Gdybym tylko mogł,
zamieniłbym swą duszę,
na taką mniej wrażliwą,
odstąpił myśli pokręcone,
na te proste...
Zamieniłbym swoje ciało,
na coś bardziej lotnego...
Zamieniłbym marzenia,
z tych nieziszczalnych na te niezniszczalne...
Gdybym tylko mógł zmienić siebie,
ale nie mogę....
A gdybym mogł?
Może inni byliby usatysfakcjonowani,
a ja...?!
Czy zaakceptowałbym siebie...?
swoje nowe Ja...?
Jedno wiem,
czego oddać i zmienić nie chcę,
tego doświadczenia...
Te wezmę ze sobą,
gdziekolwiek i kimkolwiek bym był...

Tagi: ^^
23.01.2011 o godz. 22:55
Juz normalnie mam tego wszystkiego dosyc... Czuje ze moja dziewczyna... Chyba moge jeszcze ja tak nazwac, sam juz nie wiem... Wszystko mnie wkurwia... Niby gadamy calymi dniami przez kom... Ale to nie to samo co sms-y... Wkurwia mnie juz to ze ona mi tylko mowi o kolegach... A miedzy innymi o Danielu... No kurwa jak ja mam sie nie denerwowac... Wkoncu jest moja dziewczyna i jeszcze mi gada na temat innych facetow ze co to nie oni i wogole... Szlak mnie kurwa trafia jak to wszystko slysze... Ja rozumiem ze mozna sie spotkac z kolegami raz na jakis czas ale kurwa nie codziennie...! Albo kurwa jej ten caly kuzynek Dominik... No kurwa Gamoń jak chuj z niego... Poprostu go nie polubilem... Wsumie nic mi nie zrobil... Aczkolwiek mozna powiedziec ze mi ublizyl... Ale chuj z tym... Wyjebane mam... Tylko poprostu jak on u niej jest, to mnie krew zalewa... Mam kurwa troche problemow... Zreszta jak kazdy czlowiek... Kurwa chcialbym byc takim malym dzieckiem co ma wszystko w dupie i niczym sie nie przejmuje... Kocham Cie Beata..! I Nic wsumie tego nie zmieni...! Tylko kurwa ja juz nie wyrabiam... Poprostu na dzien dzisiejszy jestem wrakiem czlowieka... Pierdole to... Najlepiej to kurwa zamknac sie w czterech scianach i sie meczyc... No bo kurwa jakie jest inne wyjscie...? Po co ranic najblizszych...? Jak mozna samemu sobie zadawac bol...? Tak jest lepiej... Wtedy nikt z najblizszych nie cierpi..!
Starczy tego Pierdolenia..!
Bo i tak wiem ze wsumie nic nic sie nie zmieni jak narazie..!
Kocham Cie Myszko...;**
Narta...;)
Tagi: ^^
19.01.2011 o godz. 23:31
Kurwa niby ostatnio juz miałobyc coraz lepiej a tu Chuj...! Nie rozumiej juz wogole tej mojej dziewczyny...! Od kilku dni jest coraz gorzej kurwa normalnie...! A mianowicie chodzi o to ze pierdoli mi jakies bzdury... Kurwa jakbym cie nie kochal to bym z Tobą nie był, to chyba rzecz jasna... Wczoraj to juz normalnie przegielas... Kurwa no wogole co ty sobie wyobrazalas...?! Nie chcesz, to nie bedziemy razem... No japierdole... A zreszta ja juz mam na to wszystko wyjebane wrecz... Naprdawde bo teraz to juz pierdole co sobie o mnie pomyslisz... Ale naprawde nie powinnismy byc razem. Bo skory ty tak uwazasz to ja sie do tego dostosuje... Masz tam chlopakow u siebie. Wez sobie jednego czy nawet dwoch... I zyj sobie... Ja spierdalam... Tylko Gdzie jest ta Beata ktora pokochalem?! Dla ktorej zrobiłbym wszystko.?! Nie ma jej... Zostala po niej jakas egoistka, ktora nie liczy sie ze zdaniem innych... I nie gadaj mi juz ze mnie kochasz...! Bo ja juz mam tego wszystkiego Dosc.! Ja nie upadne... Normalnie zszokowalas mnie wczoraj. Nie sadzilem ze taka jestes. Poprostu brakuje mi slow jak bardzo mnie zranilas...! A mianowicie bede cierpial ze zraniony chyba jak kazdy czlowiek... Ale wiem ze sobie poradze... Bo duzo w zyciu przeszedlem, Duzo kobiet mam za soba... Nie jestem jakims pierdolonym Romeem. Tylko kurwa jak z kims jestem to jestem..! A Nie..! Teraz to bede sie kurwa wami bawil chodzi mi tutaj o kobiety... Bo skoro wy przez tyle lat sie mna bawilyscie to teraz moja kolei...! I pierdole to czy bedziecie sie ciely czy nawet wieszaly przez moja osobe... Bo teraz wiem ze tak naprawde milosci nie ma.! Jest tylko zauroczenie wsumie...! Dobra starczy tego Pierdolenia...!
Narka...!


Dziś nie ma jej..!
nie ma..!
nas nie ma..!
nie ma nas, w nas nie ma nic..!
i nie wiem..!
sam nie wiem..!
już nie wiem gdzie mam iść..!
i chyba jest ciemno..!
i chyba mała tu ze mną być..!
i nie wiem sam..!
ale teraz jestem tu..!



Tagi: ^^
13.01.2011 o godz. 11:35
Siemandero Ziomki... ^^
Moze zaczne od tego ze od kilku dni jakos nie mam weny do pisania notek. Czasami zastanawiam sie czy nie wykasowac przypadkiem Bloga... Bo z tego co sie dowiedzialem to prawie wszyscy moi znajomi juz wiedza ze go mam... A chuj ich to obchodzi co ja tutaj wypisuje... Wkoncu to jest moj blog i nikt mi nie bedzie pierdolil co mam na nim pisac itd. A mianowicie zszedlem sie z dziewczyna... Niby dlugo nie jestesmy razem bo zaledwie 3 miesiace... Ale kocham ja jak zadnej wczesniejszej dziewczyny... Ma to cos w sobie co mnie pociagaa... Heeh... Moja pizdeczka... Duzo pisac nie bede, bo nie widze szczegolnej potrzeby... Wiem ze od jakiegos czasu moje kochanie jest coraz slabsze psyhicznie a mianowice dlatego, ze rodzice ciagle sie jej czepiaja... Jeszcze troche i mi ja wykoncza... Kurwa szkoda ze ma dopiero 15 lat bo juz bym dawno ja zabral do siebie... No ale coz dopoki nie ma 18-stki to musi sie meczyc... Pomagam jej jak potrafie wsumie jestem od tego... Chociaz czasami mam takie chwile zwatpienia te wszystkie problemy mnie juz przerastaja... Kurwa nie daje sobie rady... Nie to zebym narzekal czy cos w tym stylu tylko nie potrafie czasami sobie i jej pomuc... I co ze mnie kurwa za facet?! Skoro nie potrafie najprostrzych rzeczy... Chociazby nie potrafie jej pocieszyc jak ma dola ale wiem ze z kazdym smsem jest coraz lepiej... Niby wszystko jest ok. A tu dupa... Dostalem dzisiaj smsa od niej. Ze brat nie da jej usiasc na kompa. No normalnie cos mnie trailo mialem do niego zadzwonic zeby ja puscil. Ale oczywiscie po mojej rozmowie z nim, zaraz by polecial do mamy a Beata by dostala zjebe ze mi sie zali... No kurwa No...! Ja to juz wogole jej mamy nie rozumiem... Niby jak ja tam jestem u nich to jest spokoj. Niby sie jakos dogaduja... Ale jak pojade to jest kurwa koszmar...! Jedynym rozwiazaniem bedzie Liceum i mieszkanie w internacie... No bo tak bedzie najlepiej moze chodz troche odpocznie od nich... Tate ma fajnego bo nie powiem ze nie... Jak poznalem jej rodzicow naprawde byli fajnymi ludzmi bynajmniej mi sie tak wydawalo... Ale potem wszystko sie spierdolilo... Teraz wiem ze pozory mylą... W szczegolnosci jej mama... Nie to ze ja tam jej cisne czy cos w tym stylu. Tylko poprostu zawiodlem sie na niej. Myslalem ze jest normalna Mama jak kazda inna mama. Ale niestety mylilem sie... Czasami normalnie tak mnie denerwuje ze szok.. No ale coz takie to juz jest zycie... Ale jestem z Beata i bede ze wzgledu na wszystko... Bede staral sie jak potrafie zeby bylo jak najlepiej miedzy nami... I na szczescie jestem dobrej mysli... Nie jestem typem chama ktory by zostawil dziewczyne w takiej trudnej suytuacji... I nie jestem dupkiem bez serca... Jak stwierdzil tutaj taki Blogowicz nie bede mowil kto bo nie wypada.... Moze jakbys poznal mnie blizej to bys zmienil zdanie co do mojej osoby... A zreszta pierdoli mnie to co ludzie o mnie mysla... Nie jestem tym za kogo mnie uwazacie... Wiem ze naciezej jest grac samego siebie... No ale kurwa...! Dobra starczy juz tego pierdolenia... Jak zwykle notka praktycznie o niczym... No ale Chuj jak pisalem wczesniej nie mam cos weny... I chuj nawet i tak czasami to juz bywa...
Kurwa jeszcze jutro egaminy semestralne... No japierdole 2 tygodnie meczenia sie... Jak mi sie kurwa nie chce... Dobrze ze mam Ciebie to mi pomagasz chociaz... No ale kurwa kto to widzial zeby az tyle czasu sie one ciagnely... Dobra chuj.. Wyjebane mam...! Co bedzie to bedzie....! Zobaczymy jutro...!

Kocham Cię Myszko...;**
I Bądz zawsze przy Mnie jak będe Cię potrzebował...! ;**
Tagi: ^^
07.01.2011 o godz. 01:09
A wiec moze zaczne od tego ze wszystko co do tej pory probowalem ulozyc w calosc to sie popierdolilo...^^
Niby wszystko bylo piekne... Tydzien z dziewczyna byl wspanialy... Nie bede sie rozpisywal bo ie widze takiej potrzeby... Wsumie chociaz...?! Nie mysle ze to i tak nie ma sensu... Opisze tak w skrocie... A wiec...!
Wstalem rano. Poszedlem na pociag i pojechalem do dziewczyny... Kurwa caly dzien w pociagu normalnie zal kurwa. 8 godzin jazdy i to jeszcze cala droge stalem... Wkoncu dojechalem.. Przyjechala po mnie dziewczyna. I pojechalismy do niej... Noc szybko nam minela...
Wstalismy rano... Pogralem z Bartkiem troche w Cs'a.. Potem w pokera na nk... Wszystko bylo dobrze.. i zajebiscie... Szybko tydzien minal poznalem jej kolejne kolezanki... Przyszedl Sylwester wracalem do domu... Kurwa nastepny dzien w pociagu... wyjechalem o 10 rano a o 19 bylem dopiero w domu. Normalnie kurwa zaal. Dojechalem do domu... Wsumie to mialem nigdzie nie isc bo bylem zmeczony... Ale tak jakos wyszlo ze poszedlem.. Wypilem pare kieliszkow i poszedlem zobaczyc na miasto.. Tam spotkalem kilku znajomych... Itd. Wracajac do domu. Brat mnie zawolal i powiedzial ze jakis szmaciarz do niego sapie... Wiec bez zadnego zastanowienia podszedlem do niego i zaczelem go kopac... Kurwa tyle co on dostal kapci w morde to szok... Poprostu ma pecha i tyle... Potem interwencja policji i podroz do domu... Sylwester normalnie zajebisty.. No bo nie powiem ze nie... Kurwa cos mi dzisiaj odjebalo... Napisalem dziewczynie ze to koniec..!? Ale bez zadnego powodu z nia zerwalem... Chociaz Gdyby jej brat i kuzyn sie nie wpirdalali miedzy nami..., Mysle ze dalej bysmy byli szczesliwi... N o coz takie to juz jest zycie.. Wiem ze jestem pojebany... Wsumie to nic nowego... Ale nie bedzie mi nikt pierdolil ze nie jestem jej wart itd... Jezeli nie jestem to po chuj ona ze mna jest...!? No kurwa po chuj?
Pierdole to juz wszystko...
Godzina 23.51
Jak trudno zasnąć... !Jak trudno iść spać...! Kiedy myślę o tobie...!
Kiedy przez ciebie nie mogę spać... A tak pragnę zasnąć...! Tak pragnę iść spać. Powiedz mi co w tobie jest...!
Kiedy widzę cię...! To w mojej duszy...!W sercu wciąż blus gra...! Nie mów mi że to moja gra...! Żeby zdobyć cię...!
Ja naprawdę potrzebuje...! Twoich oczu...! twego serca...!
By dalej toczyć się...! By dalej żyć...! By być z tobą...!
Nic więcej nie powiem nie...!
Gdzie Mam Odnaleźć Zagubione Sszczęście...?!
No Kurwa Gdzie...?!

Tagi: ^^
02.01.2011 o godz. 23:55
Peelson
Fałszywi Ludzie ^^
Skąd: Drawno
O mnie: !... PiErDoLe Te FaŁsZyWe TwArZe KtÓrE nIeNaWiŚcIą DaRzE ...!
statystyki
sekcja użytkownika
..::W::Y::J::E::B::A::N::E::..